Partner artykułu czytaj ten artykuł
Od niepamiętnych czasów perfumy kojarzono z władzą i bogactwem, a wonności były tak cenne jak złoto czy szlachetne kamienie. Nie inaczej traktowano perfumy w belle epoque – czasach pięknych przedmiotów, wytworności i zbytków. Jej blaski i cienie będziecie mogli poznać, oglądając najnowszy serial TVN „Belle Epoque”, który wchodzi na ekrany już w połowie lutego.

Jak pachniały kobiety ponad sto lat temu, zakładając długie suknie i fantazyjne kapelusze? Czym pachnieć mogła Gabriela Zapolska, Helena Modrzejewska czy Misia Godebska? Jaką rolę w historii perfum odegrała Polska i czy istniały perfumeryjne hity zanim jeszcze narodził się słynny zapach Chanel No.5? Na te pytania w rozmowie z Aleksandrą Nagel odpowiada Katarzyna Sosenko – krakowska kolekcjonerka sztuki, której rodzina prowadzi jeden z najciekawszych antykwariatów w kraju. W jej zbiorach znaleźć można prawdziwe perły sztuki perfumeryjnej – zarówno z Polski, jak i za granicy. Wystarczy na nie spojrzeć, powąchać, by przenieść się w czasie do belle epoque!

Flakony z czasów belle epoque

Flakony z czasów belle epoque

Źródło: www.antykisosenko.com

Czym pachniały kobiety w czasach belle epoque?

Przełom XIX i XX w. to czas rewolucji w perfumiarstwie. Pojawienie się nowych, syntetycznych zapachów dawało możliwość tworzenia kompozycji zapachowych o dotąd nieznanych, nowych nutach niespotykanych w naturze. Z drugiej strony popularnością wciąż cieszyły się klasyczne kompozycje, które powstały jeszcze w XVIII wieku, czyli np. Woda Kolońska o świeżych nutach zapachowych. Była to kompozycja z rozmarynu, kwiatu pomarańczy, bergamoty i cytryny wyprodukowana przez Johana Marie Farinę w Kolonii. Renoma i sława tego produktu była tak wielka, że po ponad 300 latach od wynalezienia (1709 r.) na perfumy potocznie mówimy woda kolońska. Spośród zapachów syntetycznych wyróżnić należy Jicky, od Guerlain. 1889. Jest to kompozycja stworzona na bazie waniliny, bergamoty, róży, jaśminu, rozmarynu, opoponaksu i cywetu.

Czy istniały jakieś różnice między tym, jak pachniały mieszkanki Paryża, Londynu czy Krakowa?

Dawniej w Polsce czerpano wiedzę o nowinkach modowych głównie z Wiednia oraz Paryża, gdzie działali najsłynniejsi perfumiarze i domy perfumeryjne. Mimo utrudnień związanych z zaborami, majętne osoby lub przedsiębiorcy, a także artyści, podróżowali do stolic europejskich, skąd sprowadzali pisma modowe z reklamami, a także perfumy. Polki były więc na bieżąco ze światowymi trendami. Ponadto, istniały tu przedstawicielstwa różnych zachodnich marek, np. szwajcarskich zegarków Omega i Patek Philippe lub drogerie i butiki, w których można było kupić perfumy Guerlain, Haubigant, Piver, Lubin, czy Roger & Gallet.

Ma Pani przykłady tych zapachów w swoich zbiorach?

Większość flakonów tych marek, które posiadam w kolekcji, pochodzą właśnie z terenu Polski. Należały niegdyś do zamożnych kobiet, często aktorek, artystek, arystokratek lub żon znanych przedsiębiorców i zegarmistrzów.


Co z polskim przemysłem perfumeryjnym?

Obok zachodnich importowanych produktów w Polsce funkcjonował równolegle rodzimy rynek perfumeryjny. Polskie marki to m. in. Fabryka Perfum i Kosmetyków Falkiewicz. Firma Wacława Falkiewicza początkowo miała swoją siedzibę w Paryżu, ale w 1919 roku została przeniesiona do Poznania. Inna znakomita polska marka perfumeryjno-kosmetyczna epoki belle epoque to Fryderyk Puls. Nie można również zapomnieć, że Polska miała bardzo ważny wkład w rozwój perfumerii. Syntezy alkoholu fenyloetylowego zwanego „alkoholem różanym” dokonał polski chemik Leonard Radziszewski. Substancja o różanym zapachu była odtąd często wykorzystywana w wielu kompozycjach perfum.

Co dzisiaj wiemy o perfumach Fryderyka Pulsa?

Fabryka pachnideł Fryderyka Jana Pulsa została otwarta w latach 50. XIX w. w Warszawie. Firma produkowała mydła, pudry, kremy, wody kolońskie oraz perfumy o trwałych i wyszukanych zapachach, pakowane w piękne flakony, słoiczki i galanterię papierową ozdobioną najwyższej jakości sztuką graficzną i reklamową. Jakość produktów marki Puls porównywalna była do kosmetyków zagranicznych. Styl opakowań zmieniał się wraz z modą i sztuką, lecz generalnie pozostawał w stylu belle epoque.

Ważnym elementem strategii marketingowej Pulsa było docieranie do coraz szerszej klienteli za pośrednictwem prasy, w której drukowano reklamy tej marki. Klientki były dodatkowo obdarowywane pachnącymi bilecikami ozdobionymi secesyjnym liternictwem, winietami i stylizowanymi wizerunkami kobiet. Na początku XX w. na rynku były dostępne takie perfumy marki Puls jak: Orchidèe, Exquis i Wedgwood.

Produkcję perfum i octów toaletowych prowadziła również krakowska Apteka Pod Słońcem mgr Feliksa Sobierajskiego.

Od 1911 roku działała też Fabryka Perfum i Kosmetyków Falkiewicza. W 1919 po I wojnie światowej fabryka została przeniesiona z Paryża do Polski, do Poznania. Posiadam w kolekcji flakon ze złoconą etykietą, na której znajduje się tłoczona nazwa marki FALKIEWICZ POZNAŃ w stylu secesyjnym. Wyroby marki Falkiewicz obejmowały kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, szampony do włosów, preparaty do higieny jamy ustnej i oczywiście wyroby perfumeryjne. Oferta obejmowała szeroką gamę wód kolońskich i kwiatowych, a także perfum. Niektóre z nazw zapachów Falkiewicza nawiązywały do znanych zagranicznych produktów: np. Chypre. W latach 30. XX w. kosmetyki Falkiewicza były wyrobami najlepiej rozreklamowanymi na polskim rynku. Do promocji marki Śnieg Tatrzański wykorzystano nawet wizerunek Poli Negri.

Funkcjonowała też firma o nazwie Laboratoir Chimique de Varsovie, o której do dzisiejszych czasów nie zachowało się wiele informacji. Źródłem wiedzy o tej firmie jest piękny egzemplarz z mojej kolekcji. To szklany flakon z końca XIX wieku z etykietą w stylu belle epoque, przedstawiającą dwie muzy w kolorowych sukniach z muślinu i z jedwabnymi wstążkami. Perfumy nazywają się Essence Nais. Zakomponowane stylowe pismo zdobi tekturowy futerał z tłoczonym i złoconym ornamentem neorokokowym. Wewnątrz futerału znajduje się różowy puszek, na którym spoczywa szklany flakon. Eksponat ten w pełni oddaje ducha epoki belle epoque.

Wspomina pani, że to czasy, gdy w perfumiarstwie zaczynają pojawiać się składniki chemiczne. Jak wpłynęło to na przemysł perfumeryjny?

Pierwszymi substancjami zapachowymi były produkty naturalne pochodzenia roślinnego i zwierzęcego: żywice, olejki roślinne, piżmo, ambra lub cywet. Pozyskiwanie ich z natury było bardzo kosztowne. Perfumy w dawnych czasach (do połowy XIX wieku), były używane wyłącznie przez arystokrację, królów, cesarzy, zamożnych kupców i podróżników. Uzyskanie syntetycznych aromatów doprowadziło do prawdziwej rewolucji w perfumiarstwie. Polegała ona na zmniejszeniu kosztów produkcji i to było głównym impulsem poszukiwania odpowiedników naturalnych zapachów. Wraz ze zmniejszeniem kosztów produkcji, perfumy stały się bardziej dostępne dla ogółu społeczeństwa. Nazywamy to procesem demokratyzacji perfum.

Wraz rozwojem chemii organicznej w latach 30 XIX wieku, i badaniami składu chemicznego pachnących olejków zaczęto wyodrębniać związki zapachowe w czystej postaci, oraz badać ich budowę. W ten sposób odkryto możliwość syntetyzowania związków aromatycznych, co pozwoliło na tworzenie związków chemicznych zapachów istniejących w naturze. Następnym krokiem było odkrywanie związków nieistniejących w naturze, np. piżmo nitrowe, czy aldehydy.

Innowacją były zmieniające się metody produkcji, stosowanie nowych surowców, oraz rosnące ambicje tworzenia nowych, do tej pory nieistniejących zapachów na miarę możliwości, które dawał postęp technologiczny w okresie belle epoque.

Jaka była pierwsza substancja, która powstała w nienaturalny sposób?

Jedną z pierwszych substancji otrzymaną w wyniku syntezy chemicznej był odpowiednik kumaryny wynaleziony w 1868 r. Substancja ta ma zapach świeżego siana i wanilii, jej naturalna postać występuje w wielu gatunkach roślin. Inną równie ważną była wanilina – syntetyczna wanilia otrzymana w roku 1874. To właśnie na tym zapachu bazuje słynna kompozycja Jicky stworzona przez Aimé Guerlaina. Pod koniec lat 80. XIX w. Albert Baur odkrył sztuczne piżmo.

Dla przemysłu perfumeryjnego ważne było również odkrycie alkoholu fenyloetylowego przez Leonarda Radziszewskiego. To odkrycie stanowiło bardzo ważny wkład polskiego chemika w rozwój perfumerii. Alkohol fenyloetylowy to składnik zapachowy wielu naturalnych olejków: różanego, neroli, ylang – ylang, geraniowego. Substancja ta nazywana jest „alkoholem różanym” ze względu na jej zapach.

Czym były perfumy dla ówczesnej kobiety i mężczyzny? Kto mógł sobie na nie pozwolić?

Perfumy od zawsze były uważane za produkt luksusowy, za zbytek. Wpływała na to ich cena, kosztowne surowce, wysoka jakość, element artystyczny oraz ograniczona dostępność. Nie były to produkty pierwszej potrzeby, lecz dobra ekskluzywne, czyli przeznaczone dla ograniczonej grupy - elity, nabywane okazjonalnie. Perfumy były oznaką dobrego sytuowania, kultury lub wykształcenia, a ponadto akcesorium mody. Były związane z atrakcyjnym wizerunkiem. Miały za zadanie podkreślić osobowość, odzwierciedlić lub wydobyć emocje.

Okres belle epoque nastąpił po Biedermeierze, ten zaś po epoce Empire. Wraz z rozwojem ustrojów państw na przełomie XVIII i XIX w. doszło do wykształcenia się nowej elity – zamożnego mieszczaństwa – burżuazji. Była to nowa siła społeczna, która doprowadziła do zrównania praw i reprezentowania interesów demokratycznego społeczeństwa. To wynik m. in. Rewolucji Francuskiej.

W tym czasie luksusowe dziedziny sztuki wyższej i użytkowej przestały być zarezerwowane jedynie dla szlachty i dworów królewskich. Stały się bardziej dostępne również dla klasy średniej. Perfumy były traktowane jako efektowne akcesorium. W II poł. XIX w. dochodzi do łączenia zapachów i mody. Perfumy stają się uzupełnieniem stroju i stylu.

Perfumy Guerlain

Perfumy Guerlain

Źródło: www.antykisosenko.com

Jakie były najsłynniejsze postaci perfumiarstwa z czasów Belle Epoque?

Na pewno wymienić należy Pierre-Françoisa Pascala Guerlain’a - założyciela marki Guerlain, który był pierwszym przedstawicielem słynnego rodu perfumiarzy. Swój sklep otworzył w 1828 r. w Paryżu. Maison Guerlain. Najsłynniejszym wyrobem Guerlain’a była woda kolońska Eau de Cologne Imperiale. To dzięki tej kompozycji Guerlain zdobył oficjalny tytuł „dostawcy Jej Cesarskiej Wysokości Eugenii” – ostatniej monarchini francuskiej (1853-1871), żonie Napoleona III.

Ważnymi postaciami ówczesnego perfumiarstwa byli także Armond Roger i Charles Gallet. Firma, która wzięła swoją nazwę od nazwisk właścicieli (Roger & Gallet) odegrała ważną rolę w unowocześnieniu perfumiarstwa. To właśnie w tej firmie w XIX w. opracowano syntetyczny zapach fiołka. Wyroby marki stanowiły wyszukane kompozycje zapachowe oraz kosmetyki takie jak: mydła, pudry, kosmetyki do jamy ustnej, najwyższej jakości. Firma ta w 1900 roku na Wielkiej Wystawie Światowej w Paryżu otrzymała Grand Prix za najpiękniejszy i najbardziej luksusowy produkt. Na jednej z Wystaw Światowych zbudowano pawilon perfum z monumentalną kryształową fontanną w centralnej części, zaprojektowaną przez Rene Laliqua.

Mówiąc o wielkich perfumerach nie można pominąć także Jeana-Françoisa Houbigant’a, założyciela słynnej marki Houbigant, powstałej w 1776 r. Jean-François Houbigant pochodził z Grasse, prowansalskiego miasteczka, którego historia jest jednoznacznie związana z perfumiarstwem. Marka Houbigant dostarczała perfumy dla wielu królewskich dworów w Europie, w tym dworu Napoleona, Napoleona III, królowej Wiktorii i dworu rosyjskiego. Pamiętać także należy o takich perfumerach jak: François Coty, Jean Patou, Jeanne Lanvin.

Belle epoque to czasy, gdy szczególnie zwracano uwagę na wygląd produktu. Jaka rolę odgrywały wówczas flakony? Czy wyglądały jak te nam współczesne?

Perfumy jako produkt luksusowy wymagały szczególnej i godnej oprawy, dlatego flakony, opakowania, a nawet etykiety były niezwykle piękne i projektowane przez artystów. Belle Epoque to okres, w którym rzemiosło artystyczne szło w parze z wybitnymi projektantami i artystami. Flakony perfumowe miały uwodzić swoją urodą. Tworzono flakony ze szkła kryształowego. Szczególnie poszukiwane są dziś wyroby słynnych hut: Baccarat, Moser, Lobmeyr, Kothgasser czy Loetz Witwe. Osiągają wysokie ceny na rynku antykwarycznym. Jednym ze źródeł pozyskania takich eksponatów są aukcje Christies i Sothebys.

Na początku XX w., w dobie rodzącej się reklamy, opakowanie, flakon oraz rozgłos stały się niezwykle ważnymi elementami związanymi z lansowaniem produktów. Perfumiarze często współpracowali z artystami-szklarzami np. z huty Baccarat, czy Lalique. Znana jest współpraca francuskiego artysty tworzącego w szkle René Lalique’a z najsłynniejszymi markami takimi jak: Coty, Guerlain, Lubin, Roger & Gallet, czy Molinard.

Ok. 1900 r. do projektowania flakonów perfumowych angażowano czołowych artystów Art. Nouveau. Alfons Mucha stworzył piękne wzory dla marki Houbigant, zaś Hector Guimard, projektant słynnych wejść do paryskiego metra stworzył flakony dla firmy Maillot.

Czym pachniały ówczesne dwory w Europie? Czego używała arystokracja i królowe?

W okresie Cesarstwa wonne olejki były bardzo popularne na dworze Napoleona. Cesarzowa Józefina szczególnie lubiła intensywne zapachy (np. ambra, cybet). Mówiono o niej, że jest „opętana piżmem”. Ulubionymi dostawcami perfum małżonki Napoleona byli Houbigant i Lubin. Sam Napoleon codziennie nacierał całe ciało wodą kolońską. Miał zawsze przy sobie mały flakonik, który nosił w skrytce oficerek. Twierdził, że aromatyczna woda stymuluje jego szare komórki. W okresie Drugiego Cesarstwa modne stały się perfumy na podłożu paczuli, lubowała się w nich cesarzowa Eugenia. Nadal ceniona była woda kolońska.

Podobno w XIX w. pojawiły się delikatne i bardziej świeże zapachy. Skąd ta zmiana?

Tak, to prawda. Wcześniej szczególnie ceniono ciężkie nuty zwierzęce, natomiast w XIX w. ponownie popularne stały się słodkie i przyjemne zapachy kwiatowe. W epoce romantyzmu modne stały się sole trzeźwiące, a we Francji okresu Drugiego Cesarstwa perfumy na podłożu paczuli. Kompozycje te były stopniowo wypierane przez bardziej wyrafinowane i subtelne zapachy.

Miało to związek z rozwojem ośrodków produkcji surowców pochodzenia roślinnego. Jednym z najpopularniejszych było prowansalskie miasteczko Grasse, gdzie hodowano róże, pomarańcze i jaśmin. Z drugiej strony była to kwestia mody. Kapryśny dwór francuski, znudzony ciężkimi zapachami, zaczął przekonywać się do lekkich i świeżych nut.

W którym momencie pojawiły się perfumeryjne domy kreujące zapachy?

Słynni twórcy perfum pojawili się w XIX w. Światową stolicą perfum stał się Paryż. To tam działali słynni perfumerzy, tacy jak Houbigant, Lubin, Roger & Gallet, Guerlain. Z ważnych znanych firm perfumeryjnych wymienić należy także L.T. Piver, Creed, Caron, Coty.

Warto wspomnieć o domu perfumeryjnym Caron, który został założony w 1904 r. przez utalentowanego samouka Ernesta Daltroff’a. Wielkim sukcesem marki był zapach Narcisse Noir z 1911 r. Dominantą kompozycji były składniki syntetyczne.

Również Francis Coty założył swoją markę perfum w 1904 r. Jako główny cel obrał unowocześnienie perfumiarstwa i stworzenie odważnych zapachów na miarę nowej epoki. Pierwszym zapachem od Coty był Rose Jacquemiont, następnie Ambre Antique i Origan. Ten ostatni odniósł natychmiastowy sukces.

Rozwój przemysłu i postęp w dziedzinie chemii, sprawiły że rzemiosło perfumeryjne w XIX w. uległo industrializacji. Na początku XX w. perfumy wkroczyły do świata mody. Jako pierwszy swoje kreacje odzieżowe wzbogacił perfumami Paul Poiret w 1911r. Później za jego przykładem poszła Coco Chanel (nr 5), a także inne domy mody – Lanvin, Patou, Carven itd.

Jak działały takie domy perfumeryjne? Czy można było kupić na miejscu jakiś zapach czy zamawiało się go i czekało na realizację?

Słynni perfumerzy mieli swoje ekskluzywne salony, które odwiedzano po uprzednim zaanonsowaniu. Można było nabywać tam zarówno perfumy jak i inne produkty kosmetyczne. W pracowni Guerlain’a w Paryżu Maison Guerlain, można było zamówić indywidualne pachnidła lub wybrać produkt spośród tych wykonywanych seryjnie. Kompozycje marki Creed z okresu belle epoque tworzone były wyłącznie na specjalne zamówienie dla ówczesnej arystokracji.

Z kolei Chanel zainteresowana stworzenie markowego zapachu poprosiła znajomego chemika Ernesta Beaux o sporządzenie kilku próbek, z których mogłaby którąś wybrać. Wybrała próbkę nr 5. Stąd wzięła się ikona Chanel nr 5. Flakon zaprojektował Lou Doufman w 1921 roku. Co ciekawe, do dziś przez prawie 100 lat forma tego flakonu nie zmieniła się.

Przykład Chanel pokazuje ewolucję domu mody, który w ramach ekspansji stworzył swój zapach. Z kolei Guerlain to firma perfumeryjna, która później stała się domem mody.

Perfumy Chanel

Perfumy Chanel

Źródło: www.antykisosenko.com

W którym momencie powstała profesja tzw. nosa?

Profesja kreatora perfum powstała wraz z rozwojem przemysłu perfumeryjnego w II poł. XIX w. Do tej pory sztuka perfumeryjna funkcjonowała na peryferiach branży farmaceutycznej i chemii, jednak już w średniowieczu pojawiali się pierwsi kreatorzy perfum. Warto wspomnieć o nadwornym perfumerze Katarzyny Medycejskiej - Renato Bianco - czy Aleksym Pedemontanie, który stworzył renesansowy bestseller „Sekrety Aleksego z Piemontu” zawierający porady farmaceutyczno-kosmetyczne dla ówczesnej arystokracji włoskiej.

Farmaceuci z kolei to grupa zawodowa, która miała dostęp do wielu rzadkich, cennych i nawet śmiertelnych składników. Posiadała liczne przywileje, dzięki którym produkowano certyfikowaną jakość i produkty. Zawód perfumera-kompozytora wywodził się właśnie z wykształcenia chemicznego i farmaceutycznego i był związany z rozwojem chemii oraz syntetyzowaniem zapachów naturalnych, oraz badaniami nad składem chemicznym naturalnych surowców.

Na początku XX w. każda wielka firma perfumeryjna, a także dom mody zatrudniał swojego „nosa”. W dzisiejszych czasach tylko trzy firmy mają w swych szeregach własne „nosy” – Chanel, Guerlain i Patou. Inne firmy korzystają z usług przedsiębiorstw specjalizujących się w produkcji substancji aromatycznych. Firmy te na zamówienie wykonują określone kompozycje zapachowe.


Podobno pierwszymi perfumami, które łączyły składniki naturalne i syntetyczne były Fougère Royale firmy Houbigant. Jaka jest ich historia?

Perfumy Fougère Royale po raz pierwszy wprowadzono na rynek w 1882 r. Perfumy całkowicie zrewolucjonizowały rynek perfumeryjny i stały się wyznacznikiem nowoczesności. Był to pierwszy zapach o nutach paprociowych (tzw. fougère/fern), ustanowiły one całkiem nową rodzinę zapachową. Zapach ten wciąż pozostaje jednym z najbardziej popularnych męskich zapachów w historii.

Fougère Royale rzeczywiście były pierwszymi perfumami, w których zastosowano składniki syntetyczne, lecz pierwsze perfumy o wyjątkowym, świadomie skomponowanym syntetycznym zapachu to Jicky od Guerlain. Zapach ten, stworzony w roku 1889 r. przez Aimé Guerlain’a, został okrzyknięty arcydziełem. Stanowił idealne połączenie składników syntetycznych i pochodzenia naturalnego. Jest to kompozycja stworzona na bazie waniliny, czyli syntetycznej wanilii.

Substancje chemiczne i zapachy naturalne łączył w swoich kompozycjach także Francois Coty. W 1905 r. stworzył zapach Origan – były to pierwsze nowoczesne perfumy. Przełomową kompozycją marki Coty okazał się słynny zapach Chypre z 1917 r., oparty na nutach mchu dębowego, labdanum, bergamoty i paczuli. Dzieło Francoisa Coty zapoczątkowało rodzinę zapachów szyprowych.

W którym momencie pojawiły się atomizery?

Mówi się, że wynalazcą pierwszego atomizera był doktor Allen DeVilbiss (1888 r.), jednak istnieje amerykański patent z 1876 r., który jako wynalazcę wskazuje Franka Stanley'a. Amerykanin pracował nad wynalazkiem, który umożliwi równomierne nakładanie farby.

Z drugiej strony perfumy z atomizerami prezentowane były już na wystawie Paris Exposition Universalle w 1878 r. przez takie marki takie jak Guerlain, Lubin, Molinard, czy Caron. Można więc przypuszczać, że atomizery powstały wcześniej, nawet w latach 60. XIX w. i były stosowane do aplikacji leków. Wówczas w aptekach sprzedawano również perfumy.

Czy znamy jakieś nietypowe miejsca, w których perfumowały się kobiety i mężczyźni na przełomie XIX / XX wieku? Jak używano wówczas perfum?

W XIX wieku noszono jeszcze duże, ciężkie suknie złożone z kilku warstw i bluzki gorsetowe, które mocno przylegały do ciała. Taką odzież rzadko prano, więc stosowano różne wynalazki. W rękawy gorsetów na wysokości pach wkładano poduszki uszyte z tkaniny tzw. potniki. W ten sposób wymieniano same poduszeczki a suknia wciąż była świeża.

Perfumy noszono przy sobie - zarówno na co dzień jak i w podróży. Osobiste perfumy noszono na palcu serdecznym, w miniaturowym flakoniku zawieszonym na łańcuszku, zakończonym małą obrączką tzw. koluszkiem. Inna forma miniaturowych flakoników to perfumy zawieszone na złotej lub srebrnej konstrukcji połączonej z ażurową broszką, którą kobiety przypinały do stroju niczym kotylion, lub biżuterię. Stosowano je zawsze w odpowiedniej potrzebie, a dodatkowo stanowiły element dekoracyjny, ponieważ były bardzo ozdobne. Z kolei w podróży stosowano całe zestawy perfum na różne okazje i pory dnia. Zestawy zawierały od dwóch do kilku sztuk. Były także pojedyncze egzemplarze. Kształt futerałów był zazwyczaj dostosowany do formy flakonu. Były to skórzane futerały podobne do tych na biżuterię i zegarki kieszonkowe. Miniaturowe szkatułki na perfumy były sygnowane monogramem właściciela, nazwą Odeur lub ogólnie Gents lub Madame, co wskazywało na zawartość puzderka.

Czy istniały tanie perfumy?

Uzyskanie syntetycznych aromatów w drugiej połowie XIX wieku, sprawiło, że perfumy stały się dostępne dla znacznie większej grupy społeczeństwa. Nie znaczy to jednak że były tanie, ale jednak w okresie Belle Epoque można zaobserwować demokratyzacje produktów kosmetycznych i perfum. Perfumowane mydła, wody toaletowe i aromatyczne octy stały się znacznie tańsze niż w okresie biedermeier.

Czy perfumy były talizmanem? Traktowano je jak afrodyzjak?

Perfumy wzbudzały emocje. Służyły komunikowaniu atrakcyjności. Wabiły. Pozwalały zapamiętać poprzez zmysł zapachu, nie tylko osobę, ale związane z nią emocje i odczucia. Do dziś perfumy to niewidzialny kod.

Czy można dziś odtworzyć zapachy, których używały kobiety i mężczyźni w czasach Belle Epoque?

Zdarzało się, że historyczne zapachy były odtwarzane przez słynne marki perfumeryjne. Tak było w przypadku angielskiej marki Penhaligon’s. Firmę założył w 1870 r. fryzjer William Penhaligon. Pierwszy zapach zaprezentowany przez tę markę to Hammam Bouquet, stworzony w 1872 r. Do stworzenia tego zapachu Penhaligon’a zainspirowała łaźnia turecka i obecna w niej para wodna. Firma Penhaligon’s produkowała jedynie męskie kompozycje aż do czasu niespodziewanego odkrycia. W latach 70. odnaleziono bowiem receptury damskich zapachów ukryte w pudełku na kapelusz. Były to receptury które opracował założyciel marki, lecz nie zdążył ich zrealizować.

Ówczesne kwiatowe kompozycje doskonale wyrażały ducha belle epoque. Najsłynniejszym kobiecym zapachem marki Penhaligon’s po dziś dzień jest Bluebell o nucie hiacynta i konwalii. Inspiracją do jego stworzenia były niebieskie dzwoneczki kwitnące w angielskich lasach.

Dodam, że podczas wystawy w Centrum Nauki Kopernik, której byłam kuratorem historycznym i pokazywałam swoje eksponaty Firma Osmotheque z Paryża z siedzibą w Wersalu odtworzyła 7 zapachów historycznych. M. in. zapach który używała George Sand, a także zapachy innych epok np. Chypre Coty z 1917 r. i Eau Cologne z 1709 r.

Czy odtwarzanie dawnych receptur to nowy trend w perfumiarstwie?

Tak sądzę. To coś wyjątkowego dla ludzi poszukujących ekskluzywnych zapachów. Przykładem jest Le Galion - marka z zakresu High Perfumery odtworzona współcześnie na podstawie historycznej dokumentacji. Pod względem projekcji nie ustępują słynnym Creedom.